2015/04/18

April- the month of great changes

Hei.!
Minęło trochę czasu, przez który w moim życiu nastąpiło parę większych zmian.
Pierwszą z nich jest przeprowadzka do nowego mieszkania. Osobiście jestem zadowolona. Mam teraz nową energię, znajduje w sobie nową siłę i chęci. Otworzyłam się trochę do innych ludzi i wpuściłam ich do swojego 'kręgu' znajomych, zaczęłam też biegać bo czemu nie.. Trzeba wreszcie poprawić swoją kondycję i postarać się odchudzić brzuszek. :D
Na napływ mojej świeżej energii i poprawę nastroju wpłynęła także pogoda, która jest coraz piękniejsza, cieplejsza. Istnie wiosenna. Moja siostra wyjechała teraz na pierwszą zieloną szkołę i musze przyznać, że nigdy nie myślałam że będę tęsknić za naszymi ciągłymi kłótniami o byle co, żartami, rozmowami, śpiewaniem, wygłupianiem i po prostu siedzeniem w ciszy. Nie mam zdjęć, za co bardzo przepraszam, ale jak już mówiłam mój jedyny fotograf wyjechał, a nie mam nikogo kto by umiał robić dobre i ładne zdjęcia (i miałby do mnie cierpliwość).
Kolejna zmiana- mój piątkowy wyjazd do Włoch. Nie mogę się doczekać mieszkania z moimi przyjaciółmi, ciepłego klimatu, plażowania, zwiedzania i tej świetnej zabawy jaka tam na mnie czeka.! Chciałabym, aby ten wyjazd był też uwieczniony na tym blogu. Chce zrobić coś w stylu 'dzienniczka podróży'-publikować codziennie wieczorem posty (jeśli będzie tam wi-fi) co robiliśmy, gdzie byliśmy, co widzieliśmy (w przypadku braku internetu chce opisywać każdy dzień w zeszycie i po powrocie wraz z datą opublikować wszystko w jednym poście). Niedługo po powrocie będę też wymieniać telefon. Nie mam jeszcze upatrzonego jakiegoś konkretnego modelu, czym też musze się zająć. Jeśli ktoś może mi coś polecić chętnie poczytam.
Hahah.. miałam jeszcze opisać moje rekolekcje, bo było dość ciekawie.! Chciałabym je teraz po krótce opisać więc przenieśmy się do tyłu w czasie (11-13.04.2015r.).
Pierwszego dnia rekolekcji spotkaliśmy się z grupą FullPowerSpirit. Było niezwykle miło. Opowiadali w oparciu o swoje doświadczenie o ciekawych, śmiesznych,  czasem smutnych historii ich, ich przyjaciół i ludzi z którymi mieli kontakt. Pozdrawiam ich i mam nadzieje, że jeszcze się spotkamy.!
Drugiego dnia oglądaliśmy film "Chrystiada". Płakałam jak zabili José. ;( Niestety tego dnia się rozchorowałam i nie mogłam iść trzeciego dnia.. Było wtedy spotkanie w kościele i wystawienie relikwii i podobno było ok.
*end of flashback*
 
 
21 lutego też miałam wstawić notke, ale bardziej o moim samopoczuciu więc też ją tu wstawie.. Jest napisana kursywą więc jeśli ktoś nie chce przeczytać może łatwo pominąć..
 
hey people.!
nie wiem od czego mam zacząć. Jestem już po pierwszym dniu szkoły po feriach. Było mi ciężko zmienić moja rutynę po tych 2 tygodniach. na szczęście trzy ostatnie dni mieliśmy skrócone lekcje, bo gdyby nie to nie dałabym rady.
Po raz kolejny jestem zmuszona wygrzewać się pok kocem, brać leki, i męczyć się z chusteczkami, bo się rozchorowałam. akurat gdy na dworze robi się ciepło i mogłabym bez marznięcia wyjść i zrobić pare fotek. ale moje plany zawsze musi cos zniszczyc. chcialabym juz zamiescic nowy, przygotowany wyglad bloga, ale potrzebuje zrobic najpierw zdjecia na naglowek i dla widgetow. czuje sie fatalnie, a wygladam jeszcze gorzej. gdy wyzdrowieje pierwsze co zrobie bedzie zrobienie fotek i zalozenie skorki bloga. albo nauka do testow. ;p
Ostatnio zaczelam czytac duzo ksiazek i jesc duzo czekolady, ktora jako jedyna wydaje sie poprawiac moje kiepskie samopoczucie. Coraz czesciej siegam po angielskie tytuly, albo po prostu wchodze na wattpada w poszukiwaniu anglojezycznych fanfiction. Wattpad jest to e-book zawierajacy ksiazki i opowiadania publikowane przez innych uzytkownikow. Jest on zdecydowanie moja ulubiona i najczesciej odwiedzana aplikacja na moim telefonie. jednak o moich ulubionych aplikacjach, rzeczach i czynnosciach zajmiemy sie moze innym razem.
Kolejna zmiana zaszla w moich wlosack. dlugie(bo az do posladkow), niesforne, falujace sie wbrew mojej woli, nierozczesywalne włosy skrocilam. Teraz są półdługie (za ramiona), zcieniowane, z grzywka ( ktorą zaczesuje na bok). Teraz jednak musze je prostowac, bo nadal sa niesforne, falujace sie i stojace na wszystkie strony swiata.
*end of flashback*
 
Starałam się poprawić, bo było pisane na telefonie i nie pisałam polskich znaków. 

 
No więc w tej notce wspomniałam o kolejnej zmianie, a konkretnie o ścięciu włosów. Są teraz półdługie, zcieniowane, z grzywką zaczesaną na bok. Wymagają też teraz więcej 'uwagi'. Musiałam zmienić szampon, układać je i prostować. Gdy rano wstanę mam problem, bo nie zawsze chcą się prostować, są w niektórych miejscach proste, gdzie indziej stają, falują się, kręcą, puszą, plączą. Są ponad wszystko niesforne. Na żel, utrwalacze itp. zaraz robią się tłuste i trzeba je myć (nie żeby w ogóle działały na ten bajzel na mojej głowie, o niee..). W tym momencie znowu zmieniają kolor (odbarwiają się na różną temperaturę/ pogodę/ porę roku, nie z dnia na dzień oczywiście..) tym razem na coś pomiędzy jasny brąz a karmel i na zdjęciach w doświetlonych sztucznym światłem wydają się zielonkawe. :c
Chciałabym wam polecić kilka rzeczy, ale notka wyszła długa, a wolałabym napisać w osobnym poście o polecanych rzeczach.
Jeszcze co do szkoły to zaliczam ostatnie kartkówki i testy, poza nimi nas wiele nie katują (nie mamy dużo na bieżąco), codziennie po jednym teście/kartkówce i czasami dni bez więc nie jest źle. Teraz jeszcze organizujemy apel o Janie Pawle II więc niektóre lekcje nam wypadają na próby. :) Jestem o tyle nierozsądna, że wzięłam 1 długi wiersz, 1 krótki i mam solówkę w piosence..
Myślę że na razie to będzie na tyle, więc.. piszcie co sądzicie o notce, jeśli macie jakieś rady to chętnie posłucham i postaram się wypełniać propozycje. Poza tym chętnie poczytam co nowego działo się u was i.. zapraszam do komentowania. Widzimy się wkrótce.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Za każdy komentarz dziękuję. ♥
Czytam wszystkie komentarze.
Przyjmuję konstruktywną krytykę.
Jeśli jest coś, co ci się nie podoba i sądzisz że powinno być ulepszone, napisz. Postaram się dostosować.