2015/05/25

Awfully late

Hei.!
Jak zwykle jestem bardzo spóźniona. Jestem niekonsekwentna i nie mam pojęcia jak to zmienić. Jak wiecie byłam we Włoszech (24.04-03.05) i miałam dodać notkę jak spędzałam czas, co widziałam, gdzie byłam, co robiłam, itp. Od razu po powrocie zostałam zawalona sprawdzianami i do tej pory nie miałam czasu się zebrać i coś napisać. Weekendami za to robiłam prace, zaliczałam sprawdziany a potem po prostu nie miałam na nic siły. Jeśli chcecie to od tego czwartku mogę zacząć publikować posty..
Może wreszcie przejde do tego co się u mnie działo..(Musze się skupić żeby o niczym nie zapomnieć.)
Zacznę od tego, że w niedziele, tydzień po powrocie tak mi się zdaje, po długim  czasie zastanawiania się wreszcie wybrałam dla siebie nowy telefon. Jest to htc desire 620 i jestem z niego bardzo zadowolona.
Druga sprawa. W zeszłym tygodniu mieliśmy gości w naszej szkole. Były to dwie studentki, jedna z Canady (chociaż urodziła się i pierwsze lata życia spędziła w Chinach), o ile dobrze pamiętam miała na imię Lisa.. druga przyjechała do nas z Iranu. Przeprowadzały one u nas lekcje o swoich krajach po angielsku.
W szkole organizujemy teraz V Festiwal Sztuk Przepięknych. W ramach tych festiwali mamy:
Dzień Poezji 21 maja, Dzień Plastyki i Fotografii 27 maja, Dzień Tańca 29 maja, Dzień Teatru 2 czerwca, Dzień Muzyki 11 czerwca i Noc Filmów 12 czerwca. W czwartek był dzień poezji na który chciałam pójść, ale znowu jestem chora. Jak na złość. Dowiedziałam się od koleżanek, że zajęłam egzekwo pierwsze miejsce w konkursie na wiersz. Niestety dyplomy odebrać nie mogłam.. No cóż. Przygotowuje jeszcze prace na dzień plastyki. A jako przyjaciel festiwalu pomagam w jego organizacji. Gdyby ktoś był w pobliżu to zapraszamy. ;)
Do tego moja klasa organizuje dzień patrona szkoły. Ja z Patrycją zajmujemy się sondą o Mikołaju Koperniku.
Chciałabym jeszcze powiadomić Was o tym, że na samym dole strony zostało umieszczone jeszcze pole 'KONTAKT'. Są tam podane strony i profile na które możecie się ze mną skontaktować.



Na koniec chciałabym jeszcze dodać: Jesteście wspaniali. Pod ostatnim postem-informacji wiele osób pozostawiło po sobie ślad w postaci komentarza. Nie tylko z Polski, lecz także spoza jej granic. W każdym było zawarte miłe słowo. Nie spodziewałam się, że blog zostanie tak miło i ciepło przyjęty. Tak samo nigdy nie spodziewałam się tu dużej aktywności. Chciałabym więc wam podziękować. Dajecie mi siłę do dalszego prowadzenia bloga i tak naprawdę to dzięki Wam ten blog istnieje.
To już chyba wszystko co miałam do powiedzenia. Zamieszczam jeszcze pare randomowych fotek ze snapa. ;)
SEE YA.!














2015/04/19

New look!


Uwaga, uwaga.!
Moje lenistwo chwilowo przeminęło i bawiłam się trochę szablonem.!
Wreszcie udało mi się ustawić nowy wygląd bloga, więc radujmy się.!
Wciąż musze jeszcze zrobić nagłówek, ale to już mało w porównaniu do tego co udało mi się dzisiaj zrobić.
Tą notke napisałam tylko żeby pokazać jaka jestem z siebie dumna i nie będzie tu żadnych większych informacji, więc.. Ja ide się uczyć swojej roli na apel i do testu do geografii, a z Wami widze się później..
Pa. ;*

2015/04/18

April- the month of great changes

Hei.!
Minęło trochę czasu, przez który w moim życiu nastąpiło parę większych zmian.
Pierwszą z nich jest przeprowadzka do nowego mieszkania. Osobiście jestem zadowolona. Mam teraz nową energię, znajduje w sobie nową siłę i chęci. Otworzyłam się trochę do innych ludzi i wpuściłam ich do swojego 'kręgu' znajomych, zaczęłam też biegać bo czemu nie.. Trzeba wreszcie poprawić swoją kondycję i postarać się odchudzić brzuszek. :D
Na napływ mojej świeżej energii i poprawę nastroju wpłynęła także pogoda, która jest coraz piękniejsza, cieplejsza. Istnie wiosenna. Moja siostra wyjechała teraz na pierwszą zieloną szkołę i musze przyznać, że nigdy nie myślałam że będę tęsknić za naszymi ciągłymi kłótniami o byle co, żartami, rozmowami, śpiewaniem, wygłupianiem i po prostu siedzeniem w ciszy. Nie mam zdjęć, za co bardzo przepraszam, ale jak już mówiłam mój jedyny fotograf wyjechał, a nie mam nikogo kto by umiał robić dobre i ładne zdjęcia (i miałby do mnie cierpliwość).
Kolejna zmiana- mój piątkowy wyjazd do Włoch. Nie mogę się doczekać mieszkania z moimi przyjaciółmi, ciepłego klimatu, plażowania, zwiedzania i tej świetnej zabawy jaka tam na mnie czeka.! Chciałabym, aby ten wyjazd był też uwieczniony na tym blogu. Chce zrobić coś w stylu 'dzienniczka podróży'-publikować codziennie wieczorem posty (jeśli będzie tam wi-fi) co robiliśmy, gdzie byliśmy, co widzieliśmy (w przypadku braku internetu chce opisywać każdy dzień w zeszycie i po powrocie wraz z datą opublikować wszystko w jednym poście). Niedługo po powrocie będę też wymieniać telefon. Nie mam jeszcze upatrzonego jakiegoś konkretnego modelu, czym też musze się zająć. Jeśli ktoś może mi coś polecić chętnie poczytam.
Hahah.. miałam jeszcze opisać moje rekolekcje, bo było dość ciekawie.! Chciałabym je teraz po krótce opisać więc przenieśmy się do tyłu w czasie (11-13.04.2015r.).
Pierwszego dnia rekolekcji spotkaliśmy się z grupą FullPowerSpirit. Było niezwykle miło. Opowiadali w oparciu o swoje doświadczenie o ciekawych, śmiesznych,  czasem smutnych historii ich, ich przyjaciół i ludzi z którymi mieli kontakt. Pozdrawiam ich i mam nadzieje, że jeszcze się spotkamy.!
Drugiego dnia oglądaliśmy film "Chrystiada". Płakałam jak zabili José. ;( Niestety tego dnia się rozchorowałam i nie mogłam iść trzeciego dnia.. Było wtedy spotkanie w kościele i wystawienie relikwii i podobno było ok.
*end of flashback*
 
 
21 lutego też miałam wstawić notke, ale bardziej o moim samopoczuciu więc też ją tu wstawie.. Jest napisana kursywą więc jeśli ktoś nie chce przeczytać może łatwo pominąć..
 
hey people.!
nie wiem od czego mam zacząć. Jestem już po pierwszym dniu szkoły po feriach. Było mi ciężko zmienić moja rutynę po tych 2 tygodniach. na szczęście trzy ostatnie dni mieliśmy skrócone lekcje, bo gdyby nie to nie dałabym rady.
Po raz kolejny jestem zmuszona wygrzewać się pok kocem, brać leki, i męczyć się z chusteczkami, bo się rozchorowałam. akurat gdy na dworze robi się ciepło i mogłabym bez marznięcia wyjść i zrobić pare fotek. ale moje plany zawsze musi cos zniszczyc. chcialabym juz zamiescic nowy, przygotowany wyglad bloga, ale potrzebuje zrobic najpierw zdjecia na naglowek i dla widgetow. czuje sie fatalnie, a wygladam jeszcze gorzej. gdy wyzdrowieje pierwsze co zrobie bedzie zrobienie fotek i zalozenie skorki bloga. albo nauka do testow. ;p
Ostatnio zaczelam czytac duzo ksiazek i jesc duzo czekolady, ktora jako jedyna wydaje sie poprawiac moje kiepskie samopoczucie. Coraz czesciej siegam po angielskie tytuly, albo po prostu wchodze na wattpada w poszukiwaniu anglojezycznych fanfiction. Wattpad jest to e-book zawierajacy ksiazki i opowiadania publikowane przez innych uzytkownikow. Jest on zdecydowanie moja ulubiona i najczesciej odwiedzana aplikacja na moim telefonie. jednak o moich ulubionych aplikacjach, rzeczach i czynnosciach zajmiemy sie moze innym razem.
Kolejna zmiana zaszla w moich wlosack. dlugie(bo az do posladkow), niesforne, falujace sie wbrew mojej woli, nierozczesywalne włosy skrocilam. Teraz są półdługie (za ramiona), zcieniowane, z grzywka ( ktorą zaczesuje na bok). Teraz jednak musze je prostowac, bo nadal sa niesforne, falujace sie i stojace na wszystkie strony swiata.
*end of flashback*
 
Starałam się poprawić, bo było pisane na telefonie i nie pisałam polskich znaków. 

 
No więc w tej notce wspomniałam o kolejnej zmianie, a konkretnie o ścięciu włosów. Są teraz półdługie, zcieniowane, z grzywką zaczesaną na bok. Wymagają też teraz więcej 'uwagi'. Musiałam zmienić szampon, układać je i prostować. Gdy rano wstanę mam problem, bo nie zawsze chcą się prostować, są w niektórych miejscach proste, gdzie indziej stają, falują się, kręcą, puszą, plączą. Są ponad wszystko niesforne. Na żel, utrwalacze itp. zaraz robią się tłuste i trzeba je myć (nie żeby w ogóle działały na ten bajzel na mojej głowie, o niee..). W tym momencie znowu zmieniają kolor (odbarwiają się na różną temperaturę/ pogodę/ porę roku, nie z dnia na dzień oczywiście..) tym razem na coś pomiędzy jasny brąz a karmel i na zdjęciach w doświetlonych sztucznym światłem wydają się zielonkawe. :c
Chciałabym wam polecić kilka rzeczy, ale notka wyszła długa, a wolałabym napisać w osobnym poście o polecanych rzeczach.
Jeszcze co do szkoły to zaliczam ostatnie kartkówki i testy, poza nimi nas wiele nie katują (nie mamy dużo na bieżąco), codziennie po jednym teście/kartkówce i czasami dni bez więc nie jest źle. Teraz jeszcze organizujemy apel o Janie Pawle II więc niektóre lekcje nam wypadają na próby. :) Jestem o tyle nierozsądna, że wzięłam 1 długi wiersz, 1 krótki i mam solówkę w piosence..
Myślę że na razie to będzie na tyle, więc.. piszcie co sądzicie o notce, jeśli macie jakieś rady to chętnie posłucham i postaram się wypełniać propozycje. Poza tym chętnie poczytam co nowego działo się u was i.. zapraszam do komentowania. Widzimy się wkrótce.


2015/02/17

My Winter Holidays: first week

06.02.2015r.*

Hei.!
 
Mam to szczęście powiadomić was, że mija mi pierwszy tydzień ferii.!
Ostatnie dni w szkole przed feriami były bardzo męczące, cały kalendarz każdego dnia był przepełniony testami, kartkówkami, pracami domowymi, projektami i zajęciami..
Teraz wreszcie mogę odpocząć, wyspać się, oddać się swoim zainteresowaniom i wreszcie mam czas na publikowanie postów. Opisze wam krótko jak wykorzystałam wolny czas.
   W niedziele nie zdarzyło się nic szczególnego, po prostu byłam na basenie.
   W czwartek byłam w kinie (Helios) na filmie "Pingwiny z Madagaskaru". Film jest świetny, śmieszny i szczerze wam go polecam.
   Dzisiaj, w piątek byłam w Gigantach Mocy w MCK. Parami szukaliśmy pudełek po całej wystawie. W pudełkach były schowane rzeczy, wkładaliśmy do nich rękę (żeby pomacać przedmiot), czytaliśmy przyczepioną wskazówkę i szukaliśmy (na wystawie) jak się nazywa. Nazwy wpisywaliśmy do krzyżówki. Nasz czas to 75 min.
Pierwsze trzy pary dostały paczki, a my dostaliśmy bilety na jutrzejszy mecz SKRA Bełchatów-AZS Częstochowa o 15.00. Na koniec przechodziliśmy jeszcze raz w poszukiwaniu skrzyni z niespodziankami. Mam:
-plakaty z Gigantów Mocy,
-wielki kalendarz, plakat i cukierki ze SKRY,
-skałe z odciśniętą rośliną,
no i te bilety na mecz..

 
(zdjęcia nie są może najpiękniejsze,
ale chciałam wam pokazać te plakaty i wgl..)

   Więc jutro idę na mecz, a w ten weekend zamierzam jeszcze pójść na lodowisko. Jak chcecie mogę jutro napisać post jak było na meczu i może wstawić jakieś zdjęcia.
   Przypominam jeszcze, że jak macie jakieś pytania to chętnie odpowiem poniżej.
Do następnego. :)

~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*
*kolejny opóźniony post. Tym razem spowodowany czekaniem na zdjęcia, ale tych jeszcze nie ma.. ;c

2015/02/06

Delayed note

30.12.2014r.*

Hei.!
 
 
W świątecznej notce obiecałam wam, że napisze o wydarzeniach z mojego życia codziennego i oto jestem..! Troche się przez ten czas wydarzyło, ale żeby was nie zanudzić napisze tylko te najważniejsze wydarzenia lub te, które po prostu poprawiły mi humor i chce się nimi podzielić.
   Pierwszym takim wydarzeniem będzie konkurs kolęd i pastorałek. Wystąpiliśmy z piosenką "Coraz bliżej święta" i choć nie zajęliśmy żadnego z miejsc na podium, to zabawa była przednia.
Tego samego dnia mieliśmy wigilię klasową. Zanudzam, huh.? Nie sądzicie, że to brzmi jakoś dziwnie uroczyście.? Yep. Też myślę, że tak właśnie jest. Na co dzień taka nie jestem. Raczej szalona, wygadana, uparta i uwielbiająca się śmiać(często w nieodpowiednich momentach), więc nie wiem, co się ze mną dzieje.. Więc..
   W końcu zapisałam się na zajęcia pozalekcyjne. Tak, chce mi się po lekcjach, bo są to zajęcia plastyczne. I po siedmiu lekcjach zostaje do 16.30, ale nie jest źle..
   Właśnie! Wreszcie wyzbyłam się problemu, którym był złamany paznokieć. Nie, nie przejmuje się, bo nie dbam zbytnio o takie rzeczy. Jedyne co to dlatego, że złamał się w połowie i do połowy sprawiając, że o wszystko się zahaczał, a że w tym miejscu, w którym się złamał nie dało się go wtedy obciąć musiałam się z nim męczyć. Na domiar złego przeciął skórę pod nim się znajdującą. Leciała krew i bolało jak diabli. Problem był z pisaniem, czego nauczyciele nam nie oszczędzili. Jak to się stało.? Graliśmy w siatkówkę, próbowałam odebrać mocno zaserwowaną przez kolegę piłkę, nie dosięgłam jej, ale zahaczyłam opuszkiem palca. To tak w skrócie..
   Musze przestać pisać tyle o szkole, nie sądzicie.? W każdej notce jest to główny temat.
A to co robiłam w sylwestra i nowy rok opisze w osobnym poście. ** Będzie to krótka notka, a zawierać będzie miejsce w jakim byłam, wydarzenia, postanowienia noworoczne i pewnie na tym się zakończy. Przejże zdjęcia i jak któreś się nada to dodam. ***
Apropo zdjęć. Musze je chyba częściej dodawać, hę.?
   Teraz jeszcze pogadam sobie o pogodzie. Pomimo, że na święta śniegu nie było, to spadł teraz. Nie jest go za dużo, ale przynajmniej coś. A teraz zacznę inny temat i jeszcze bardziej zagmatwam. ;_;
   Ale hej, jest postęp.! Pracuje nad nowym wyglądem bloga (miałam się tym zająć już jakiś czas temu, ale byłam zbyt leniwa).
   Ale ja wygadana..
   Chce tylko jeszcze powiedzieć, że zawsze możecie mi zadawać pytania w komentarzach. bo w sumie nie za wiele wam powiedziałam. Więc jeśli coś was ciekawi to czekam na dole pod każdym postem. :) Najlepiej pod najświeższym, bo wtedy łatwiej będzie je znaleźć. Wolelibyście odpowiedzi w komentarzach czy w postach jako Q&A?
   Wiem, straszny bałagan w tym poście, postaram się przed opublikowaniem możliwie jak najbardziej uporządkować.
   No i to by było na tyle.. Widzimy się mam nadzieję w następnym poście i czekam na odpowiedzi na pytania i.. na komentarze.

~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*
*Wtedy powinien się ukazać ten post.
**Którego nie będzie. To nie jest już czas na takie posty, a większość rzeczy już zapomniałam.
***Nie było dużo zdjęć i nic prawie na nich nie widać, bo było już ciemno.

Kolejny post, aktualny, ukaże się dzisiaj, albo najpóźniej jutro, bo czekam aż włożą zdjęcia na stronę (był tam fotograf i to on robił nam zdjęcia, więc teraz czekam, bo ja nie robiłam..).
A podczas czekania zajme się wreszcie szablonem bloga.. :)
Do zobaczenie wkrótce.


2014/12/24

Merry Christmas Everyone.

Hei.!
 
     Dziś jest święto Bożego Narodzenia. Dzień, w którym narodził się Jezus, a zwierzęta tej nocy przemawiają ludzkim głosem. Czas składania życzeń, spędzania czasu z rodziną, otwierania prezentów i zjadania 12 potraw. W tym roku udało mi się te 12 potraw zjeść (były to: zupa owocowa, ryba panierowana, sałatka warzywna, krokiet, barszcz czerwony, grzybek marynowany, cukierki, pierogi z kapustą, bigos, mandarynki, piernik, makowiec, łącznie 12 (choć cukierki nie powinny się liczyć, ale nie miałam już siły by cokolwiek zjeść, więc zaliczyłam. Mam nadzieję że mi to wybaczycie)).
   I choć w tym roku nie uda mi się podzielić z wami opłatkiem, to chciałabym Wam życzyć wesołych świąt, mile spędzonego czasu, zdrowia, dużo uśmiechu, zero stresu, wielu prezentów, pijanego nowego roku (no ale bez przesady, nie opijcie się do utraty przytomności, bo kto was przyprowadzi do domu i wytłumaczy przed rodzicami ;D), spełnienia marzeń i wszystkiego najlepszego.
 
 
   Notka jest o świętach, więc o wydarzeniach z mojego życia codziennego opowiem w innym poście. A na dziś to już wszystko i jeszcze raz cudownych świąt. 

2014/11/07

I finally added a photo.!


Hei.!
 
 
Jak widzicie wreszcie wstawiłam zdjęcia.! No może nie są one z efektem wow, no cóż..
Chociaż minęło niewiele czasu, to do teraz sporo się wydarzyło, więc mam wam trochę do opowiedzenia. Więc na początek tak.. wczoraj, w czwartek zamiast lekcji wybraliśmy się na festiwal smaku. Odbył się on w ekonomiku, do którego szliśmy ponad godzinę. Tam też mieliśmy dwie lekcje: pierwsza, na której dyrektor, a także nauczyciel historii (mało istotne, wiem) opowiadał nam o dziejach banknotów (dopiero teraz, pisząc to skojarzyło mi się z panem krabem ze spongeboba XD);druga, lekcja o geodezji, na której poznawaliśmy czym się zajmuje oraz jej podstawowe podstawy. Następnie na sali gimnastycznej ( do której idąc mijaliśmy kuchnie, z której dochodziły nas wyśmienite zapachy) apel, podczas którego z koleżanką zajęłyśmy się pożeraniem moich kanapek, potem już tylko degustacja i powrót. Niektóre nimi dania, zdecydowanie mniejszość były pyszne, a inne nie. Jak można dodawać pieprzu do lodów...? No cóż, co kto lubi.
     Dzisiaj odbył się szkolny konkurs pieśni patriotycznej. Nasz występ wyszedł genialnie. Praie. No właśnie, mowa tu o sabotażu. Nagle w połowie piosenki zaczęli kawałkami przewijać i cofać podkład. Przez to zajęliśmy trzecie miejsce. Nieźle, co.? Ale w końcu wciąż "na pudle". :)
     Przed chwilą, chwile przed dwudziestą skończyła się impreza urodzinowa mojej siostry. Skończyła wczoraj 9 lat (no wiecie, urodziny 6.11, a przyjęcie dzień później, właśnie dzisiaj). Tak, to przecież oczywiste, że bawiłam się z dziećmi.. Mimo wszystko świetnie się bawiłam.. Jeszcze jutro czeka mnie przyjęcie dla rodziny. Ale o tym kiedy indziej. No więc.. według mnie te 2 dni spędziłam dosyć ciekawie.
     Na samiutki koniec chciałam podziękować Marcie Kot. Za wsparcie i komentarze, które dodają otuchy i mocnego kopa motywacji do dalszej pracy.
     Nienawidzę końcowych uprzejmości, pożegnań. Nigdy mi nie wychodzą, a uważam, że nie są aż tak bardzo potrzebne skoro widzimy się niedługo.
     A i już bym zapomniała o tylu informacjach.! Zostałam wybrana do konkursu z j. polskiego, w poprzednim poście nie było czcionki, post miał się pojawić wczoraj, ale tak się nie stało (Marta wie..), ominęłam haloween'owy maraton filmów (bo zasnęłam), a akcja z wszami zakończyła się bez echa. W trakcie występów nie wiadomo z jakiej przyczyny chciało mi się płakać, wtulałam się w Kasie, żeby powstrzymać wypływ łez. Planuję też zmiany w wyglądzie bloga. Przypomniało mi się chwile przed kliknięciem pomarańczowego, magicznego guziczka z napisem opublikuj (dzięki któremu zresztą możecie się dowiedzieć jak spędziłam dni, jak się czuje i co mi jest). Teraz mogę już bez żadnych wyrzutów położyć się spać i wreszcie wyspać.!




 

2014/10/26

So much to do..

Hei.!

       Wiem, że dużo czasu minęło od ostatniego posta.. Jakoś nie miałam czasu się za to zabrać. Zostałam "zasprawdzianowana". Oprócz testów przewidziany na ten czas musiałam nadrobić zaległości po chorobie. Oprócz szkoły i nauki w ostatnim czasie dużo chodzę na zakupy. Nagle połowa moich spodni stała się za mała, a bluzki.. no.. po prostu potrzebowałam odświeżyć tę część garderoby. Oczywiście nowa kurtka i czapka,  bo tu gdzie mieszkam jest już bardzo zimno. Poza tym chciałabym się wreszcie zająć blogiem, a przede wszystkim jego wyglądem. Myślę o zmianie kursora, dodaniu jakiegoś ładniejszego zdjęcia na tło, ale także o dodawaniu więcej postów z większą liczbą zdjęć. Co myślicie o dodaniu jakiegoś odtwarzacza MP3.?
      Dużo się zmieniło przez ostatni czas. Słucham innej muzyki, zawieram więzi z rówieśnikami. Są też te złe zmiany, np. dowiedzieliśmy się że w klasie ktoś ma wszy. Oczywiście zaczęłyśmy panikować. :D
      Mam dla was coś na poprawę humoru. Nadchodzi zima i w Karpaczu trzeba łopatować.

 



Chciałam wstawić zdjęcie, ale blogger się buntuje.. ;c Jak tylko to ogarne to wstawię je.


To jak na razie wszystko. Prosiłabym o komentowanie- chciałabym wiedzieć czy ktoś to wgl. czyta, ewentualnie dowiedzieć się o błędach. Do zobaczenia w następnym poście kochani. ;*



2014/09/19

Birthday, Sick and more.

Hei.!

Minęło troche czasu od ostatniego posta. Czemu w ten czas nic nie dodałam.? Gdy ostatnim razem przeczytałam poprzedniego posta stwierdziłam, że nie tak to miało wyglądać.. Podczas dodawania go podobał mi się, ale następnego dnia stwierdziłam, że brzmiało to inaczej niż gdy to pisałam.. Stwierdziłam, że będę pisać dalej, gdy "znajdę swój styl", bo wcześniej na siłę próbowałam napisać to tak, jakby pisała to inna blogerka. Nie udało się i twierdze teraz, że wyszło mi to na dobre. Jaki jest powód pisania tego posta.? Otóż to taki, iż wczoraj, dokładnie 18 wrześnie miałam urodziny i chciałam się z wami tą chwilą podzielić. Skończyłam właśnie 14 lat. I pomimo tego pięknego dnia cały tydzień był do bani.. Czułam się taka.. zamulona. A jakby tego było mało to się dzisiaj rozchorowałam. To niemożliwe ile chusteczek można zużyć w jeden dzień. :D Wow ten post wydaje mi się być OK zwłaszcza, że pisze teraz bez większego zastanowienia. Jest taki mój, tak jak chciałam żeby był (chociaż jeden z moich planów wypalił. Tak piękne, że aż niemożliwe). W następnych postach spróbuje dodać jakieś zdjęcia. Jeżeli zdąże wyzdrowieć to pojawią się już w następnym poście. 

2014/09/06

Ordinary day

Hei! 

Zaczne od tego, że w ostatnim poście literki były za małe, za co bardzo przepraszam. 
Ten tydzień był baardzo trudny. Jak wiecie- zaczęła się szkoła. Zmnieniła mi się połowa nauczycieli, zaczeli pytać, robić kartkówki i zadawać prace domowe.. Jednak w tym roku chce sobie odpuścić to całe stresowanie sie przed sprawdzianami i zarywanie nocek. 
Ponadto na facebooku zobaczyłam cup song i postanowiłam spróbować i nieźle mnie to wciągnęło. 
Ahh i mam dla was fotke, przy okazji mogłam zmienić szablon. 
Chcielibyście haul- co kupiłam w wakacje.? 


2014/08/31

first day

hei.!
to mój pierwszy post na tym blogu i nie za bardzo wiem od czego zacząć.. 
Od początku: Mam na imię Natalia i mam 14 lat.. Lubie rysować, pisać, czasami sobie powyć, robić zdjęcia, i układać komplety z ubrań.. Na tym blogu będę opisywała swój dzień, wrzucała zdjęcia, haule zakupowe, moje pomysły na stroje.. Niestety dzisiaj nie mam dla was żadnych świeżych zdjęć, ale jutro idę z sis na "sesję".
Co sie działo.?
Wczoraj byłam na chrzcinach kuzyna (gdyby nie to, bloga utworzyłabym wczoraj), a dziś poszłam do galerii zrobić ostatnie zakupy do szkoły. Poza tym dziś po raz pierwszy wydepilowałam brwi. Bardzo sie bałam, że będzie boleć, ale nie było aż tak źle. A wy macie już zakupy do szkoły? Do której idziecie klasy? Chce wam się iść do szkoły?