2014/12/24

Merry Christmas Everyone.

Hei.!
 
     Dziś jest święto Bożego Narodzenia. Dzień, w którym narodził się Jezus, a zwierzęta tej nocy przemawiają ludzkim głosem. Czas składania życzeń, spędzania czasu z rodziną, otwierania prezentów i zjadania 12 potraw. W tym roku udało mi się te 12 potraw zjeść (były to: zupa owocowa, ryba panierowana, sałatka warzywna, krokiet, barszcz czerwony, grzybek marynowany, cukierki, pierogi z kapustą, bigos, mandarynki, piernik, makowiec, łącznie 12 (choć cukierki nie powinny się liczyć, ale nie miałam już siły by cokolwiek zjeść, więc zaliczyłam. Mam nadzieję że mi to wybaczycie)).
   I choć w tym roku nie uda mi się podzielić z wami opłatkiem, to chciałabym Wam życzyć wesołych świąt, mile spędzonego czasu, zdrowia, dużo uśmiechu, zero stresu, wielu prezentów, pijanego nowego roku (no ale bez przesady, nie opijcie się do utraty przytomności, bo kto was przyprowadzi do domu i wytłumaczy przed rodzicami ;D), spełnienia marzeń i wszystkiego najlepszego.
 
 
   Notka jest o świętach, więc o wydarzeniach z mojego życia codziennego opowiem w innym poście. A na dziś to już wszystko i jeszcze raz cudownych świąt. 

2014/11/07

I finally added a photo.!


Hei.!
 
 
Jak widzicie wreszcie wstawiłam zdjęcia.! No może nie są one z efektem wow, no cóż..
Chociaż minęło niewiele czasu, to do teraz sporo się wydarzyło, więc mam wam trochę do opowiedzenia. Więc na początek tak.. wczoraj, w czwartek zamiast lekcji wybraliśmy się na festiwal smaku. Odbył się on w ekonomiku, do którego szliśmy ponad godzinę. Tam też mieliśmy dwie lekcje: pierwsza, na której dyrektor, a także nauczyciel historii (mało istotne, wiem) opowiadał nam o dziejach banknotów (dopiero teraz, pisząc to skojarzyło mi się z panem krabem ze spongeboba XD);druga, lekcja o geodezji, na której poznawaliśmy czym się zajmuje oraz jej podstawowe podstawy. Następnie na sali gimnastycznej ( do której idąc mijaliśmy kuchnie, z której dochodziły nas wyśmienite zapachy) apel, podczas którego z koleżanką zajęłyśmy się pożeraniem moich kanapek, potem już tylko degustacja i powrót. Niektóre nimi dania, zdecydowanie mniejszość były pyszne, a inne nie. Jak można dodawać pieprzu do lodów...? No cóż, co kto lubi.
     Dzisiaj odbył się szkolny konkurs pieśni patriotycznej. Nasz występ wyszedł genialnie. Praie. No właśnie, mowa tu o sabotażu. Nagle w połowie piosenki zaczęli kawałkami przewijać i cofać podkład. Przez to zajęliśmy trzecie miejsce. Nieźle, co.? Ale w końcu wciąż "na pudle". :)
     Przed chwilą, chwile przed dwudziestą skończyła się impreza urodzinowa mojej siostry. Skończyła wczoraj 9 lat (no wiecie, urodziny 6.11, a przyjęcie dzień później, właśnie dzisiaj). Tak, to przecież oczywiste, że bawiłam się z dziećmi.. Mimo wszystko świetnie się bawiłam.. Jeszcze jutro czeka mnie przyjęcie dla rodziny. Ale o tym kiedy indziej. No więc.. według mnie te 2 dni spędziłam dosyć ciekawie.
     Na samiutki koniec chciałam podziękować Marcie Kot. Za wsparcie i komentarze, które dodają otuchy i mocnego kopa motywacji do dalszej pracy.
     Nienawidzę końcowych uprzejmości, pożegnań. Nigdy mi nie wychodzą, a uważam, że nie są aż tak bardzo potrzebne skoro widzimy się niedługo.
     A i już bym zapomniała o tylu informacjach.! Zostałam wybrana do konkursu z j. polskiego, w poprzednim poście nie było czcionki, post miał się pojawić wczoraj, ale tak się nie stało (Marta wie..), ominęłam haloween'owy maraton filmów (bo zasnęłam), a akcja z wszami zakończyła się bez echa. W trakcie występów nie wiadomo z jakiej przyczyny chciało mi się płakać, wtulałam się w Kasie, żeby powstrzymać wypływ łez. Planuję też zmiany w wyglądzie bloga. Przypomniało mi się chwile przed kliknięciem pomarańczowego, magicznego guziczka z napisem opublikuj (dzięki któremu zresztą możecie się dowiedzieć jak spędziłam dni, jak się czuje i co mi jest). Teraz mogę już bez żadnych wyrzutów położyć się spać i wreszcie wyspać.!




 

2014/10/26

So much to do..

Hei.!

       Wiem, że dużo czasu minęło od ostatniego posta.. Jakoś nie miałam czasu się za to zabrać. Zostałam "zasprawdzianowana". Oprócz testów przewidziany na ten czas musiałam nadrobić zaległości po chorobie. Oprócz szkoły i nauki w ostatnim czasie dużo chodzę na zakupy. Nagle połowa moich spodni stała się za mała, a bluzki.. no.. po prostu potrzebowałam odświeżyć tę część garderoby. Oczywiście nowa kurtka i czapka,  bo tu gdzie mieszkam jest już bardzo zimno. Poza tym chciałabym się wreszcie zająć blogiem, a przede wszystkim jego wyglądem. Myślę o zmianie kursora, dodaniu jakiegoś ładniejszego zdjęcia na tło, ale także o dodawaniu więcej postów z większą liczbą zdjęć. Co myślicie o dodaniu jakiegoś odtwarzacza MP3.?
      Dużo się zmieniło przez ostatni czas. Słucham innej muzyki, zawieram więzi z rówieśnikami. Są też te złe zmiany, np. dowiedzieliśmy się że w klasie ktoś ma wszy. Oczywiście zaczęłyśmy panikować. :D
      Mam dla was coś na poprawę humoru. Nadchodzi zima i w Karpaczu trzeba łopatować.

 



Chciałam wstawić zdjęcie, ale blogger się buntuje.. ;c Jak tylko to ogarne to wstawię je.


To jak na razie wszystko. Prosiłabym o komentowanie- chciałabym wiedzieć czy ktoś to wgl. czyta, ewentualnie dowiedzieć się o błędach. Do zobaczenia w następnym poście kochani. ;*



2014/09/19

Birthday, Sick and more.

Hei.!

Minęło troche czasu od ostatniego posta. Czemu w ten czas nic nie dodałam.? Gdy ostatnim razem przeczytałam poprzedniego posta stwierdziłam, że nie tak to miało wyglądać.. Podczas dodawania go podobał mi się, ale następnego dnia stwierdziłam, że brzmiało to inaczej niż gdy to pisałam.. Stwierdziłam, że będę pisać dalej, gdy "znajdę swój styl", bo wcześniej na siłę próbowałam napisać to tak, jakby pisała to inna blogerka. Nie udało się i twierdze teraz, że wyszło mi to na dobre. Jaki jest powód pisania tego posta.? Otóż to taki, iż wczoraj, dokładnie 18 wrześnie miałam urodziny i chciałam się z wami tą chwilą podzielić. Skończyłam właśnie 14 lat. I pomimo tego pięknego dnia cały tydzień był do bani.. Czułam się taka.. zamulona. A jakby tego było mało to się dzisiaj rozchorowałam. To niemożliwe ile chusteczek można zużyć w jeden dzień. :D Wow ten post wydaje mi się być OK zwłaszcza, że pisze teraz bez większego zastanowienia. Jest taki mój, tak jak chciałam żeby był (chociaż jeden z moich planów wypalił. Tak piękne, że aż niemożliwe). W następnych postach spróbuje dodać jakieś zdjęcia. Jeżeli zdąże wyzdrowieć to pojawią się już w następnym poście. 

2014/09/06

Ordinary day

Hei! 

Zaczne od tego, że w ostatnim poście literki były za małe, za co bardzo przepraszam. 
Ten tydzień był baardzo trudny. Jak wiecie- zaczęła się szkoła. Zmnieniła mi się połowa nauczycieli, zaczeli pytać, robić kartkówki i zadawać prace domowe.. Jednak w tym roku chce sobie odpuścić to całe stresowanie sie przed sprawdzianami i zarywanie nocek. 
Ponadto na facebooku zobaczyłam cup song i postanowiłam spróbować i nieźle mnie to wciągnęło. 
Ahh i mam dla was fotke, przy okazji mogłam zmienić szablon. 
Chcielibyście haul- co kupiłam w wakacje.? 


2014/08/31

first day

hei.!
to mój pierwszy post na tym blogu i nie za bardzo wiem od czego zacząć.. 
Od początku: Mam na imię Natalia i mam 14 lat.. Lubie rysować, pisać, czasami sobie powyć, robić zdjęcia, i układać komplety z ubrań.. Na tym blogu będę opisywała swój dzień, wrzucała zdjęcia, haule zakupowe, moje pomysły na stroje.. Niestety dzisiaj nie mam dla was żadnych świeżych zdjęć, ale jutro idę z sis na "sesję".
Co sie działo.?
Wczoraj byłam na chrzcinach kuzyna (gdyby nie to, bloga utworzyłabym wczoraj), a dziś poszłam do galerii zrobić ostatnie zakupy do szkoły. Poza tym dziś po raz pierwszy wydepilowałam brwi. Bardzo sie bałam, że będzie boleć, ale nie było aż tak źle. A wy macie już zakupy do szkoły? Do której idziecie klasy? Chce wam się iść do szkoły?